Dlaczego wszystkie zakupione przeze mnie urządzenia wymagają miesięcznej subskrypcji? Przyjrzyjmy się modelowi subskrypcji w elektronice i jego wpływowi na konsumentów.

Nie wiem dokładnie, kiedy to się stało, ale w pewnym momencie zakup urządzenia przestał być końcem historii. Po prostu płaciłeś, zabierałeś urządzenie do domu i tyle. Mogłeś dokupić baterie albo kabel zamienny kilka lat później, ale produkt był twój, kompletny i w nienaruszonym stanie.

W dzisiejszych czasach zakup nowego urządzenia to jak wykupienie karnetu na siłownię, którego nigdy nie zrezygnujesz. Cena początkowa to dopiero początek, a zanim jeszcze odkleisz folię z ekranu, urządzenie prosi o podanie numeru karty kredytowej. Subskrypcje są nieustanne i teraz to jeden z najpopularniejszych sposobów na… Aktualizacje techniczne, które pogorszyły sytuację.

Dlaczego każde zakupione przeze mnie urządzenie wymaga miesięcznej subskrypcji? Przyjrzyjmy się modelowi subskrypcji w elektronice i jego wpływowi na konsumentów.

Podana cena nie jest już ceną całkowitą.

Paragon to nie koniec

75-calowy telewizor Smart TV Roku TCL, niebieski uchwyt ścienny

Kiedy kilka lat temu kupiłem telewizor, myślałem, że płacę za szybką rozrywkę. O to właśnie chodziło, prawda? Tyle że to już tak nie działa. Telewizor prosto z pudełka to po prostu duży, świecący prostokąt. Chyba że wolisz przełączać się między lokalnymi kanałami albo… Skorzystaj z portu USB. Po podłączeniu dysku flash zawierającego pobrane pliki, prawdziwa zabawa zaczyna się dopiero po wykupieniu miesięcznej subskrypcji.

Najpierw była telewizja kablowa. Potem Netflix. Potem Netflix nie wystarczał, więc… Netflix Oprócz Amazon Prime Oprócz Hulu I jeszcze pół tuzina innych. Usługi przesyłania strumieniowego, za które warto zapłacićSam telewizor był zakupem jednorazowym, ale aby utrzymać jego użyteczność, konieczna była regularna, miesięczna rata.

Ta sama historia powtarza się z konsolami do gier. Cena konsoli to tylko opłata za wstęp. Owszem, można kupić płytę i grać offline, ale większość współczesnych gier żyje z abonamentu – Xbox Game Pass، PlayStation Plus، Nintendo Przełącznik OnlineBez niego nie masz dostępu do trybu wieloosobowego online, dodatkowej zawartości i konsoli o połowę taniej.

Zastanawiam się, czy w ogóle jeszcze kupujemy sprzęt AGD, czy też po prostu wynajmujemy przywilej utrzymywania go w stanie używalności?

Twoje inteligentne urządzenia mają głupie ograniczenia, jeśli nie masz subskrypcji.

Brak filmów, chyba że zapłacisz

Największymi winowajcami tego problemu są inteligentne urządzenia. Dzwonki do drzwi, termostaty, a nawet kamery bezpieczeństwa działają dobrze od razu, ale presja związana z abonamentem zaczyna się pojawiać, gdy potrzebujesz czegoś więcej niż absolutne minimum. Weźmy na przykład wideodomofony. Większość z nich pozwala na oglądanie obrazu na żywo lub otrzymywanie powiadomień o ruchu, ale jeśli faktycznie chcesz zapisać nagrania, musisz uiścić miesięczną opłatę za przechowywanie danych w chmurze. Możesz więc mieć urządzenie, ale nadal tracisz dostęp do najważniejszych funkcji, takich jak sprawdzenie, co wydarzyło się poprzedniej nocy.

Niektóre produkty są nieco lepsze. Niektóre dzwonki do drzwi pozwalają na włożenie karty microSD lub użycie dysku sieciowego do przechowywania danych lokalnie, a niektóre oferują nawet bezpłatne przechowywanie danych w chmurze. Niestety, te opcje zaczynają być raczej rzadkim wyjątkiem niż normą.

Drukarki i inne urządzenia również chcą włączyć się do gry.

Tusz to nie jedyna rzecz, którą marnują współczesne drukarki.

Drukarka domowa HP Envy 6055e

Nie chodzi już tylko o tak zwane inteligentne gadżety, które gonią za pieniędzmi z abonamentu. Do gry wciągane są nawet zwykłe, staromodne urządzenia. Drukarki są chyba najgorszym przykładem – program HP Instant Ink w zasadzie zamienia drukowanie w abonament, a po anulowaniu wkłady mogą dosłownie przestać działać. Ekspresy do kawy wprowadziły dostawę kapsułek w ramach abonamentu, a marki takie jak Philips Sonicare i Oral-B promują teraz „wygodne” comiesięczne uzupełnianie końcówek szczoteczek.

I to nie koniec. Duzi producenci urządzeń zaczęli przechodzić na to, co nazywamy „usługą”, odchodząc od prostych, jednorazowych zakupów na rzecz stałych źródeł dochodu. Raport Globe Newswire Tego typu modele oparte na subskrypcji staną się obecnie jednym z największych trendów wśród dużych urządzeń AGD w roku 2025. Mam na myśli lodówki, pralki i inne urządzenia tego typu.

Osobiście to należy do Subskrypcje, za które nie mogę uzasadnić płaceniaWydaje się to mniej wygodne, a bardziej przypomina powolny podatek od rzeczy, które po prostu powinny działać.

Subskrypcje oprogramowania przeciekają na urządzenia.

Zapłać, aby odblokować funkcje

Jednym z głównych powodów, dla których każde urządzenie wymaga obecnie miesięcznej opłaty, jest to, że sprzęt i oprogramowanie są ze sobą bardziej powiązane niż kiedykolwiek. Telefon to już nie tylko kawałek szkła i chipy. To system operacyjny, sklep z aplikacjami, wbudowane usługi przechowywania danych w chmurze i ciągłe aktualizacje oprogramowania sprzętowego, które dodają mu wartości. Taka konfiguracja daje firmom niezliczone możliwości segmentowania funkcji na płatne „odblokowania” lub poziomy subskrypcji.

Wziąć BMW Na przykład na niektórych rynkach firma próbowała pobierać około 18 dolarów miesięcznie za korzystanie z podgrzewanych foteli już zainstalowanych w samochodzie. Cewki i przewody były tuż pod tobą, ale trzeba było płacić za ich włączenie. Nic dziwnego, że ludzie nie byli zadowoleni z tego pomysłu i BMW ostatecznie wycofało się z niego w wielu obszarach. Tesla Coś podobnego, gdzie sprzedawano zwiększenie zasięgu w niektórych modelach, w których większy akumulator był już w samochodzie, ale zablokowany do momentu uiszczenia dodatkowej opłaty. Volkswagen ID.3 jest kolejnym przykładem, ponieważ niektóre wersje ID.3 EV mają niższą moc, a pełną moc uzyskuje się dopiero po opłaceniu abonamentu lub uiszczeniu jednorazowej opłaty.

I nie chodzi tylko o samochody. Kup nowego laptopa, a prawdopodobnie znajdziesz „darmowe wersje próbne” oprogramowania antywirusowego lub sieciowego. VPN Albo przestrzeń w chmurze czekająca na Ciebie. Po jej wygaśnięciu zaczyna się ciągłe nękanie, namawiające Cię do zapłaty za podstawową ochronę lub przestrzeń dyskową, którą, jak myślałeś, już masz.

W obronie firm

Firmy nazywają to wsparciem.

Folder aplikacji w chmurze na iPhonie na MacBooku z logo Apple

Gdybyś zapytał producentów o te wyższe miesięczne opłaty, prawdopodobnie powiedzieliby coś w stylu: „Płacisz nie tylko za sprzęt. Mamy serwery, które muszą być online, aktualizacje, które trzeba wysyłać, wsparcie, które trzeba zapewnić, i zabezpieczenia, które trzeba utrzymywać. Subskrypcje to sposób, w jaki dbamy o bezpieczeństwo i aktualność Twojego sprzętu”.

Szczerze mówiąc, jest w tym ziarno prawdy. Dbanie o bezpieczeństwo każdego inteligentnego produktu oznacza łatanie luk w zabezpieczeniach, wdrażanie aktualizacji oprogramowania układowego, radzenie sobie z błędami, zarządzanie zapleczem w chmurze i pokrywanie kosztów pamięci masowej. To wszystko nie jest tanie. W przypadku urządzeń, które w dużym stopniu opierają się na oprogramowaniu, bieżące koszty utrzymania ich sprawności mogą być dość znaczne.

Bardziej skomplikowanym problemem (i coraz trudniejszym do zignorowania) jest jednak liczba urządzeń, które wydają się teraz wprowadzać na rynek z funkcjami celowo zablokowanymi, ukrytymi za płatnymi kanałami lub niekompletnymi od samego początku, tylko po to, aby usprawiedliwić konieczność ponownego pobrania opłaty w późniejszym czasie.

Pamiętaj, że nadal masz wybór.

Model subskrypcyjny nie zniknie w najbliższym czasie, ale warto pamiętać, że wciąż jest to wybór – zarówno dla firm tworzących te rzeczy, jak i dla nas, jako ich klientów. Jeśli nadal będziemy zadowalać najgorszych przestępców, subskrybując każdy najmniejszy plan, za który płacą, będą oni coraz bardziej na nim polegać.

Dlatego za każdym razem, gdy wpadnie mi w oko jakiś błyszczący nowy gadżet, zatrzymuję się i zadaję sobie pytanie: „Ile to tak naprawdę będzie mnie kosztować w dłuższej perspektywie?”. Jeśli czuję, że wynajmuję więcej, niż faktycznie posiadam, zazwyczaj jest to sygnał, żeby się wycofać.

Bo szczerze mówiąc, nie interesuje mnie abonament na ekspres do kawy, dzwonek do drzwi ani szczoteczkę do zębów. Chcę po prostu zapłacić za coś raz i mieć pewność, że spełni swoje zadanie, bez comiesięcznego przypomnienia o rachunku, który przypominałby mi, że to nie do końca moje.

Idź do góry przycisk