Przez długi czas „.com” był niekwestionowanym królem rozszerzeń domen najwyższego poziomu, ale internet dynamicznie się rozwija i istnieje tylko ograniczona liczba nazw stron internetowych, które można umieścić pod jednym rozszerzeniem. Doprowadziło to do gwałtownego wzrostu liczby dostępnych nazw domen i sprawiło, że coraz bardziej akceptowalne stało się niewielkie rozszerzenie – ale nie za duże.

Posiadanie witryny internetowej z domeną „.io” (Ocean Indyjski) może oznaczać, że należysz do świata startupów technologicznych, ale jeśli zdecydujesz się na domenę „.gq”, możesz dodać do swojej witryny nagłówek o treści „To oszustwo!”. Przepraszamy, Gwineo Równikowa.
Szybkie linki
stara pozycja

Niektóre domeny istnieją od początków internetu, ale to nie znaczy, że są sobie równe. Niektóre są ograniczone, co oznacza, że tylko niektóre podmioty mogą z nich legalnie korzystać, podczas gdy inne mogą sygnalizować rodzaj witryny.
- .com (komercyjna): Z tą opcją naprawdę nie można się pomylić. Jeśli Twoja nazwa domeny jest przystępna cenowo i niezbyt wygórowana, „.com” jest naturalnym wyborem, ponieważ ludzie i tak dopisują je po nazwie swojej domeny.
- .net (sieć): Stworzona z myślą o firmach zajmujących się sieciami i technologiami, domena ta stała się bardzo ogólna, więc można ją śmiało dodać do czegokolwiek, choć zdecydowanie jest dobrym rozwiązaniem dla witryn o profilu technicznym.
- .org (Organizacja): Teoretycznie jest dostępna dla każdego, co jest rozpoznawalne, ale czy warto z niej korzystać? Ta domena była pierwotnie przeznaczona dla organizacji non-profit, ale zyskała popularność również na forach internetowych. Ludzie zazwyczaj nie spodziewają się, że strona internetowa będzie prywatna lub firmowa z dołączoną końcówką „.org”.
- .edu (edukacja), .gov (rząd USA), .mil (wojsko USA): Wszystkie te domeny są niedozwolone, chyba że jesteś nauczycielem lub angażujesz się w politykę USA.
Górale i przybysze

Tu robi się ciekawie. Obecnie dostępnych jest ponad 1500 domen najwyższego poziomu (TLD), od dwuliterowych kodów krajów, które pojawiły się w latach XNUMX., po nowsze rozszerzenia, takie jak „.pizza”, „.unicorn” i „.ninja”. Rozszerzenia te stały się już szanowanymi i powszechnie używanymi rozszerzeniami, choć w większości są to „ogólne” kody krajów, które nie są ściśle powiązane z konkretnym krajem.
- .co (Kolumbia): Ta domena krajowa, różniąca się tylko jedną literą od „.com”, zyskała ogromną popularność, choć jej podobieństwo może być nieco mylące. Jest dostępna dla każdego i nie ma reputacji domeny wprowadzającej w błąd.
- .io (Ocean Indyjski): Liczba lokalizacji faktycznie zlokalizowanych na Oceanie Indyjskim może nie być duża, ale ze względu na jego wizerunek jako narzędzia do programowania komputerów „I/O” lub „I/O” stało się niezwykle popularne jako rozszerzenie startupów technologicznych.
- .ly (Libia): Ze względu na fakt, że wiele przypadków w języku angielskim kończy się na „ly”, jest to bardzo popularny wybór w przypadku hakerów domen, takich jak Bitly (bit.ly).
- .me (Czarnogóra): Ponieważ jest to angielskie słowo oznaczające „ja”, ma ono pewien potencjał jako rozszerzenie, głównie w przypadku stron internetowych o charakterze osobistym.
- .xyz (Just Letters): Główną zaletą tej domeny jest to, że firma macierzysta Google, Alphabet, zaczęła jej używać (abc.xyz), co zachęciło wiele innych legalnych firm i osób do skorzystania z niej. Nadal nie jest ona tak rozpoznawalna jak wiele innych domen najwyższego poziomu (TLD), ale nie wzbudzi aż takiego zainteresowania, a może nawet zapewni Ci pewną wiarygodność w świecie technologii.
Miejsca, do których prawdopodobnie nie powinieneś się udać

Szczerze mówiąc, większość nowych nazw domen należy do tej kategorii. Nazwy domen mogą być istotnym wskaźnikiem legalności i misji witryny, a niewiele z nich zdołało wypracować sobie solidną reputację. Jeśli widzisz witrynę kończącą się nieznaną nazwą domeny, zazwyczaj warto sprawdzić jej wiarygodność. Oto jednak kilka godnych uwagi przykładów nazw, których lepiej unikać:
- .info/.biz (informacje/biznes): Są one w rzeczywistości dość popularne i mogą zawierać wartościową treść, ale ogólnie rzecz biorąc, zaliczają się do kategorii witryn o dość niskiej jakości, dlatego nie są szczególnie polecane.
- .tk (Tokelau): Być może wcześniej o tym nie słyszałeś, ale to niewielkie terytorium Nowej Zelandii na Południowym Pacyfiku ma wiele stron internetowych korzystających z jego kodu kraju – kiedyś była to trzecia co do wielkości domena najwyższego poziomu (TLD) z kodem kraju. Niestety, są to w zasadzie oszustwa, więc opieranie na nich legalnej witryny to zły pomysł.
- Coś w Top 10 według Spamhaus: Ta strona śledzi dane dotyczące spamu i innych naruszeń w internecie oraz rejestruje liczbę wiadomości e-mail otrzymywanych przez daną witrynę jako spam. „.gq”, „.tk”, „.cf”, „.ga”, „.ml”, „.men”, „.loan”, „.date”, „.click” i „.review” to dziesięć najpopularniejszych domen w listopadzie 2018 r. Jeśli chcesz wiedzieć, jaką pozycję zajmuje konkretna domena, strona prowadzi kompleksową listę.
Ale czasy mogą się zmienić.
W przyszłości, wraz ze wzrostem liczby nazw domen i rozwojem internetu, niemal na pewno będziemy świadkami trendów w zakresie nowych nazw domen. Domena „.com” prawdopodobnie utrzyma się na szczycie, ale za kilka dekad może stać się normą, że nazwa domeny będzie bezpośrednio związana z branżą. Producent powinien używać rozszerzenia „.beer”, gazeta „.press”, a serwis z grami „.game”. Użytkownicy czują się bardziej komfortowo z nazwami domen, a jeśli zdecydujesz się na bycie pionierem, możesz zmonopolizować wszystkie dobre nazwy z końcówką „.rodeo”.










