Sztuczna inteligencja jest inteligentna – czasami wydaje się mądrzejsza od nas – i potrafi nawet opowiedzieć dobry dowcip. Ale bycie naprawdę zabawnym wymaga innego rodzaju inteligencji, wykraczającego poza zdolność przetwarzania danych.

Pokazałem Badanie z 2017 r. [PDF] Osoby z poczuciem humoru mają wyższe IQ. Naukowcy zaobserwowali, że humor jest powiązany ze zdolnościami poznawczymi i emocjonalnymi. Z badania:
„Przetwarzanie humoru to złożone zadanie przetwarzania informacji, które opiera się na aspektach poznawczych i afektywnych, mających wpływ na zmianę ram i łączenie pojęć, czyli procesy psychiczne leżące u podstaw przetwarzania humoru”.
Moim zdaniem, to stawia humor na krawędzi zaawansowania i poza możliwościami współczesnej sztucznej inteligencji.
Zastanawiałem się jednak, czy sztuczna inteligencja poradzi sobie z wymaganiami Prawdziwa komediaNie jestem komikiem ani typowym aktorem, ale rozumiem dynamikę pewnych typów komediowych przedsięwzięć.
Na przykład improwizacja w swojej istocie wymaga, aby do każdego scenariusza podchodzić z myślą „tak, i…”, aby gra mogła się toczyć.
Jeśli kiedykolwiek byłeś na improwizowanym show komediowym, wiesz, jak to działa. Publiczność daje aktorom scenariusz, a oni go realizują. Jeśli ktoś powie „nie”, odmówi udziału lub zaproponuje im miejsce, żeby mogli się swobodnie poruszać, występ się kończy. I tak kończy się komedia.
Ale to nie wszystko. Jeśli nie jesteś zabawny albo popadasz w absurd, całe przedsięwzięcie może się nie udać.
Nie miałem pojęcia, czy ChatGPT cokolwiek z tego zrozumiał, nie mówiąc już o tym wyjątkowym akcie improwizacji.
Jednak kiedy zapytałem sztuczną inteligencję głosową ChatGPT 4o, czy wie cokolwiek o improwizacji, z entuzjazmem odpowiedziała: „Tak, improwizacja to spontaniczne, nieskryptowane występy, w których uczestnicy tworzą sceny i dialogi na bieżąco. Liczy się kreatywność i szybkie myślenie. Próbowałeś tego?”
Powiedziałem ChatGPT, że tego nie zrobiłem, ale zapytałem, czy możemy to zrobić teraz.
ChatGPT był na to przygotowany i zapytał mnie, czy mam jakieś pomysły na prosty scenariusz. Zamiast czekać na moją odpowiedź, ChatGPT szybko zaproponował dość banalną hipotezę.
Szybkie linki
I...scena!
„A może scena, w której dwóch astronautów odkrywa UFO na obcej planecie? Możesz zaczynać” – zasugerował ChatGPT.
Pod wpływem tego nagłego nacisku poczułem się trochę zdenerwowany. Po chwili powiedziałem z całym dramatem, jaki w sobie miałem: „O mój Boże, co to jest?”
ChatGPT odpowiedział: „Wygląda jak świecący artefakt. Czy powinniśmy się temu bliżej przyjrzeć?”
Pomyślałem: „To się robi dobre. Jak mogę to przekuć w komedię?”
„Tak, podniosę, ale najpierw muszę założyć rękawiczki”. Wiem, że to nie był mój najlepszy pomysł.
To trwało, gdy badaliśmy obiekt, czytaliśmy na nim wiadomość, upuszczaliśmy go, rzucaliśmy nim tam i z powrotem i używaliśmy go jak piłki nożnej. W końcu eksplodował.
„O mój Boże, to zdecydowanie nie był nasz najlepszy pomysł” – powiedział ChatGPT.
Zabawne, prawda?
Nie, to wcale nie jest śmieszne.
Być może to wina samego scenariusza. Być może musimy zmienić podstawowy pomysł, aby osiągnąć pożądany efekt komediowy. Powinniśmy skupić się na tworzeniu bardziej dziwacznych sytuacji lub nieoczekiwanych dialogów. Komedia często wymaga zaskoczenia lub przekroczenia oczekiwań, a tego właśnie nie udało nam się osiągnąć w tej scenie. Pomyślmy o innych sposobach, aby uczynić scenę bardziej angażującą i zabawną, na przykład poprzez dodanie postaci drugoplanowych lub zmianę dynamiki relacji między astronautami.
Druga próba

Postanowiłem zainspirować się czymś prawdziwym: kilka miesięcy temu niechcący wyjąłem z lodówki w biurze kanapkę innej osoby (była owinięta w folię aluminiową, tak jak moja) i wziąłem kilka kęsów, zanim zdałem sobie sprawę, że to kanapka kogoś innego.
Wyjaśniłem to ChatGPT, który odpowiedział: „O mój Boże! Co teraz zrobisz?”
Przeoczyłem słowo „nie” w zdaniu, ale chciałbym otrzymać lepszą odpowiedź.
Wydawało mi się, że najlepszym rozwiązaniem będzie postawienie na komedię i suspens: „Więc patrzę na kanapkę i wpadam w panikę. Patrzę na faceta obok mnie i mówię: «To nie moja kanapka»”.
ChatGPT: „Patrzy na ciebie ze zdziwieniem i mówi: 'Naprawdę? Więc dla kogo to jest?'”
Powiedziałem, że wyglądało i smakowało dziwnie, i dzięki temu ChatGPT zbliżył się tak bardzo do czystej komedii, jak to tylko możliwe:
Zerka na mnie i śmieje się: „To moja kanapka z tofu i jalapeño. Nie dla każdego!”
Jaka zabawa.
Tak absurdalnie, jak to tylko możliwe, oznajmiłem, że w tej kanapce jest coś jeszcze, że nie jest to tofu, lecz „tajemnicze mięso” i że może to być „tajemnicza kanapka z mięsem Barry'ego”.
ChatGPT zakończył rozmowę informacją, że znajdziemy Barry'ego i oddamy mu kanapkę.
Kto właściwie jest właścicielem tej linii produktów AI?
Nic z tego nie było zabawne i chyba sam sobie jestem winien. Miałem problem z tymi scenariuszami. Nie były z natury zabawne i nie dało się ich uczynić ciekawszymi.
ChatGPT traktował to ćwiczenie jako improwizowaną lekcję aktorstwa i nigdy nie próbował komedii. Ani moje niedorzeczne sugestie, ani moja prezentacja nie zainspirowały go do zrobienia czegoś innego.
Jednak w tym eksperymencie jest coś zachęcającego. Istnieje wiele obaw, że sztuczna inteligencja przejmie kreatywne zadania. Wiemy, że jest już biegła w generowaniu realistycznych obrazów i filmów (wraz z dźwiękiem) za pomocą prostej sugestii.
Jakość tego wyniku zależy od szczegółów roszczenia. Nawet jeśli tworzysz na przykład pełnometrażowy film, używając Gemini Veo 3, nie będzie zbyt fajnie, jeśli nie wyposażysz Veo 3 w pełny tekst.
Podobnie, inteligencja ChatGPT nie osiągnęła jeszcze poziomu, który pozwalałby jej tworzyć humor z niczego. Udostępniane przez nią żarty pochodzą z całego internetu. Absurdalna komedia może wymagać ogólnej sztucznej inteligencji (AI), której AI jeszcze nie osiągnęła.
Nie chodzi o to, że to się nie uda, ale na razie myślę, że komicy stand-upowi są bezpieczni.










