Zacząłem prowadzić własny dziennik miejsc i naprawdę mi się to podoba

Przez lata przeglądałem oś czasu w Mapach Google, wspominając podróże, przerwy na kawę i przypadkowe objazdy, ale zawsze miałem wątpliwości co do tego, gdzie przechowywane są te wszystkie dane. Uświadomienie sobie, jak szczegółowa jest ta oś czasu, w końcu skłoniło mnie do działania.

Zacząłem hostować historię mojej własnej witryny i naprawdę mi się to spodobało.

يمكنك Hostuj własne aplikacje i oszczędzaj pieniądzeJak zapewne sobie wyobrażasz, możesz zrobić to samo ze swoją Historią Miejsc i kontrolować swoją prywatność. Zacząłem więc sam hostować Historię Miejsc, aby zachować magię Historii Miejsc, unikając jednocześnie przesyłania całego mojego życia na cudze serwery.

Nie chciałam być monitorowana, chciałam tylko zachować swoje wspomnienia.

Odwołanie się do zapisu miejsca

Kiedy się nad tym zastanowić, zdaję sobie sprawę, że tak naprawdę nie potrzebuję niczego wyszukanego ani społecznościowego z dziennika miejsc. W moim przypadku zależało mi tylko na bardzo niewielu konkretnych punktach danych: prywatnej osi czasu, którą mógłbym przeglądać, aby zobaczyć, gdzie byłem danego dnia lub podczas konkretnej wycieczki, łatwym sposobie eksportowania danych, gdybym chciał je przeanalizować lub przejść do innego narzędzia, podstawowych statystykach i, co najważniejsze, pewności, że surowe dane, które definiują moje życie, znajdują się na urządzeniu, które kontroluję, a nie w jakimś przypadkowym centrum danych, do którego nigdy nie dotrę.

W tym miejscu przydaje się hosting własnej historii lokalizacji. Gdy wpadniesz w pułapkę hostingu własnego, odkryjesz zaskakująco sprawny ekosystem śledzenia własnych lokalizacji, nawet jeśli nie jest on tak bezproblemowy jak wersja Google.

Istnieją aplikacje takie jak OwnTracks, które działają jak prywatne dzienniki lokalizacji, wysyłając aktualizacje lokalizacji telefonu na Twój własny serwer zamiast do zewnętrznej usługi w chmurze. Oferują one lekki back-end o nazwie Recorder i opcjonalny, jednostronicowy interfejs do przeglądania tras w czasie. Jeśli korzystasz już z NextCloud, istnieje aplikacja... PhoneTrack Może odbierać sygnały lokalizacji z wielu aplikacji rejestrujących, przechowywać je, wizualizować i eksportować w formacie GPX, dzięki czemu w zasadzie otrzymujesz samodzielnie hostowaną alternatywę dla Google Timeline w ramach istniejącej konfiguracji chmury.

Jeśli chcesz uzyskać pełniejsze i bardziej wyjątkowe wrażenia, istnieją nowsze projekty, takie jak Dawarich Projekty te wyraźnie pozycjonują się jako samodzielnie hostowane alternatywy dla Google Timeline. Oferują one obsługę importowania danych z Google, OwnTracks, GPX i innych źródeł, a następnie przeglądanie statystyk, takich jak odwiedzone kraje czy przebyty dystans.

Jak wygląda system samodzielnego hostingu mojej strony internetowej?

Wystarczy jedna aplikacja

Po kilku eksperymentach udało mi się stworzyć prostą i przejrzystą konfigurację, która łączyła niezawodność z elastycznością. Wcześniej miałem problemy z aplikacjami hostowanymi na własnym serwerze, więc nie chciałem zajmować się instalacją co weekend, zwłaszcza w podróży i nie chciałem korzystać z SSH na serwerze, żeby wszystko naprawić.

Na moim telefonie uruchamiam OwnTracks w konserwatywnym trybie oszczędzającym baterię. Aplikacja uruchamia się tylko wtedy, gdy przebyję rozsądną odległość lub w rozsądnym odstępie czasu. Dzięki temu trasa jest na tyle szczegółowa, by była interesująca, ale nie wyczerpuje baterii.

Po stronie serwera uruchamiam OwnTracks Recorder za pośrednictwem odwrotnego proxy, które po prostu akceptuje aktualizacje witryny i zapisuje je do zwykłych plików danych. To świetne rozwiązanie, ponieważ nie jestem ograniczony żadnym obcym schematem bazy danych i zawsze mogę później napisać skrypty na surowych danych, jeśli zechcę. Pliki te są szyfrowane przez Cryptomator, aplikację odpowiedzialną również za bezpieczeństwo. Zestaw narzędzi do zwiększania produktywności, które działają w trybie offline.

Renderowanie odbywa się za pomocą oficjalnego interfejsu OwnTracks firmy Recorder, dzięki czemu mam przyjemny interfejs użytkownika z mapami, mapy cieplne i widok historii w przeglądarce bez konieczności tworzenia własnego pulpitu nawigacyjnego od podstaw. Czasami, dla zabawy, eksportuję fragmenty surowych danych do narzędzi takich jak Grafana, aby uzyskać wykresy i diagramy.

Przygotowanie go okazało się mniej bolesne niż się spodziewałem.

Instalacja składa się głównie z dwóch kontenerów Docker i aplikacji.

Obraz Dockera rejestratora OwnTrack.

Jeśli powyższa lista wydaje się onieśmielająca, to zupełnie normalne. Jednak hostowanie tego wszystkiego jest niezwykle proste. Jeśli kiedykolwiek hostowałeś coś samodzielnie, będzie to bardzo znajome.

Wyciągnąłem zdjęcie kontenera Oficjalny rejestrator OwnTracks Podłączyłem go przez Docker Compose, zainstalowałem moduł pamięci masowej i umieściłem za istniejącym odwrotnym serwerem proxy, aby móc uzyskać do niego zdalny dostęp przez HTTPS bez ujawniania losowych portów internetowych. W przypadku telefonu konfiguracja polega po prostu na wpisaniu prawidłowego adresu URL punktu końcowego, włączeniu uwierzytelniania i wybraniu odpowiedniego trybu wdrożenia.

OwnTracks w dużym stopniu opiera się na samym systemie operacyjnym w zakresie raportowania lokalizacji, więc nie skanuje samodzielnie czujnika GPS telefonu, co znacznie wydłuża czas pracy baterii. Może również współpracować ze standardowymi protokołami, takimi jak HTTP i MQTT, co ułatwia integrację z innymi elementami mojego samodzielnie hostowanego pakietu, bez konieczności ciągłego korzystania z jednej aplikacji.

Dlaczego to wygląda lepiej niż oś czasu w Mapach Google

Brak eksploracji danych przez osoby trzecie

Włączanie funkcji osi czasu Map Google w telefonie Pixel9a.

Codzienne doświadczenie jest wręcz nudne w najlepszym tego słowa znaczeniu. Aplikacja działa w tle, mój serwer ciągle działa i zbiera punkty, a kiedy jestem ciekaw, gdzie jestem danego dnia, po prostu otwieram interfejs użytkownika i przeglądam swoje dane.

Jedyną osobą, która widzi ten surowy strumień moich ruchów, jestem ja. Świadomość, że mogę zdekonstruować całą konfigurację, przełączyć się na inny system zaplecza, a nawet zaimportować wszystko do niestandardowego narzędzia osi czasu, takiego jak Dawarich, bez konieczności proszenia dużej firmy o pełny eksport, to poziom komfortu, którego nie zdawałem sobie sprawy, że mi brakuje. Owszem, konfiguracja może być trochę pracochłonna, zwłaszcza konfiguracja odwrotnego proxy, jeśli nie robiłeś tego wcześniej. Mimo to, w Internecie jest mnóstwo samouczków i pomocy, które pomogą Ci szybko zidentyfikować najczęstsze przeszkody. Nie jest też tak dopracowany jak interfejs Map Google, ale to cena, jaką płacisz za to, że duża firma nie może śledzić Twoich ruchów przez całą dobę.

Czy samodzielne prowadzenie rejestru miejsc jest dla Ciebie odpowiednie?

Jeśli już jesteś gospodarzem, to jest to naturalny kolejny krok.

Prowadzenie własnego dziennika lokalizacji nie jest jednak dla każdego. Wymagana jest podstawowa znajomość Dockera lub serwerów WWW, odpowiednie zabezpieczenie punktów końcowych i zdecydowanie potrzebna jest kopia zapasowa – ponieważ jeśli serwer ulegnie awarii, Twoja oś czasu również ulegnie awarii.

Ale jeśli już hostujesz coś takiego jak NextCloud, Home Assistant, chmurę do przechowywania danych lub alternatywę Notion, to jest to zaskakująco przystępny kolejny krok. Zachowujesz naprawdę przydatne części historii swojego miejsca, nie udostępniając swojej mapy życia osobom trzecim.

Idź do góry przycisk