Czy rządy powinny znaleźć się na liście przedsiębiorstw regulujących wyszukiwarki?

Jak wyszukiwarki powinny decydować, które wyniki będą wyświetlane w widocznym miejscu? A co ważniejsze, kto powinien decydować o sposobie wyświetlania tych wyników? To pytanie mogą zadać sobie Stany Zjednoczone.

Prezydent Stanów Zjednoczonych szukał informacji o sobie i nie podobało mu się, że prezentowane historie były głównie negatywne. To skłoniło rząd do ogłoszenia, że zbada Organizacja GoogleAle czy wyszukiwarki potrafią uporządkować odpowiedzi pozwalające rozwiązać ten problem?

Propozycja w przygotowaniu

Kiedy prezydent rozpoczął wyszukiwanie, pojawiły się artykuły na jego temat, które mu się nie spodobały. Stwierdził, że zostały one zmanipulowane, aby pokazać więcej negatywnych informacji na jego temat. Ale to zależy od tego, jak działa Google, a nie od tego, czy podoba ci się to, co czytasz.

Google, które kontroluje 90% wyszukiwań na całym świecie, stosuje algorytmy, które określają, co jest wyświetlane. Każdy, kto tworzył treści internetowe, może powiedzieć, jakie trudności napotyka, aby jego treści były widoczne w Google. Istnieje wiele stron artykułów na temat tego, jak sprawić, by Twój artykuł był widoczny.

Rzecznik Google powiedział, że „kiedy użytkownicy wpisują zapytania w pasku wyszukiwania Google, naszym celem jest zapewnienie im najbardziej trafnych odpowiedzi w ciągu kilku sekund. Wyszukiwanie nie jest wykorzystywane do promowania programu politycznego i nie faworyzujemy wyników w oparciu o żadną ideologię polityczną”.

Obecny rząd USA oświadczył jednak, że rozważa wprowadzenie zmian w prawie, aby zapewnić równość obu stronom sceny politycznej.

Blokuj wyszukiwarki

Pozostaje więc pytanie, czy to właściwe podejście. Oczywiście, każda wyszukiwarka ma inne algorytmy, ale prawdopodobnie wszystkie, podobnie jak Google, mają podobne oczekiwania, jeśli chodzi o pomoc użytkownikom w znalezieniu interesującej ich historii.

Istnieją już kraje, w których wyszukiwarki podlegają regulacjom. Chiny nie zezwalają na żadne wyszukiwarki, które nie podlegają cenzurze, dlatego Google jest blokowany, aby Chińczycy widzieli tylko to, co rząd im każe. Jednak Google podobno pracuje nad ocenzurowaną wyszukiwarką w Chinach.

Chiny nie są w tym osamotnione – Rosja również blokuje Google'a, a Korea Północna ogranicza dostęp do internetu dla swoich obywateli. W niektórych przypadkach możliwe jest obejście zablokowanej wyszukiwarki. W Chinach można korzystać z VPN, ale władze znalazły takie rozwiązanie, ponieważ wiele sieci VPN jest również blokowanych.

Stany Zjednoczone nie zamierzają całkowicie zakazać korzystania z Google’a ani Internetu, ale rozważają objęcie go kontrolą i mogłoby to mieć podobny przebieg.

Czy regulacje Google’a są skuteczne?

Zatem regulacje rządowe najwyraźniej działają w niektórych obszarach, ale czy sprawdziłyby się w Stanach Zjednoczonych? Google to wyszukiwarka na tyle duża, że można ją nazwać czasownikiem, a ludzie deklarują, że „wygooglują”. Ale co stałoby się z Google, gdyby była regulowana?

To wyraźnie zakłóci działanie firmy. Chociaż jest używana w 90% przypadków na całym świecie w porównaniu z innymi wyszukiwarkami, z pewnością nie będzie jej w Stanach Zjednoczonych. Każdy, kto szuka „źródła wiadomości”, a zamiast tego zna algorytm Google, pójdzie gdzie indziej.

Google to nie jedyny problem. Yahoo, Bing, DuckDuckGo i inne zaczynają zdobywać coraz większą popularność. Oczywiście, można by podjąć działania w celu uregulowania tego również, ale byłoby to jak gonienie psa za własnym ogonem.

Mogłoby to również zakłócić ekosystem Google'a na inne sposoby. Wiemy, że wykorzystują nasz ruch z wyszukiwarek do utrzymania się z reklam, ale skoro wyniki wyszukiwania muszą być regulowane, czy reklamy nie powinny być również regulowane? Prawdopodobnie nie będą w stanie utrzymać się z reklam i gromadzenia danych użytkowników.

Czy to była po prostu nic nieznacząca eksplozja?

Ale czy to powód do obaw? Czy Stanom Zjednoczonym uda się to osiągnąć? A może to tylko bezsensowna szopka?

Niezależnie od odpowiedzi na te pytania, jeśli cenzura istnieje już w innych krajach, niezależnie od tego, czy miała miejsce w Stanach Zjednoczonych, czy nie, istnieje prawdopodobieństwo, że będzie miała miejsce w każdym innym kraju.

Na szczęście zawsze można znaleźć sposób na obejście tego problemu, chyba że mieszkasz w miejscu, gdzie obowiązują surowe ograniczenia, jak np. w Korei Północnej.

Co sądzisz o opcjach optymalizacji wyszukiwarek? Dołącz do dyskusji w sekcji komentarzy poniżej.

Idź do góry przycisk