Jako ekspert od technologii, byłem podekscytowany tym, co Samsung zaoferuje w serii Galaxy S25. Jednak po przeanalizowaniu wszystkich specyfikacji i funkcji, muszę przyznać, że nie spełniła ona oczekiwań. Pomimo kilku drobnych ulepszeń, nie oferuje ona skoku jakościowego, który uzasadniałby koszt modernizacji w tym roku, zwłaszcza dla użytkowników S24. Przyjrzyjmy się bliżej kluczowym aspektom, które sprawiają, że ta seria jest mniej imponująca niż oczekiwano, koncentrując się na takich czynnikach, jak wydajność procesora, wydajność baterii i jakość aparatu, w porównaniu z poprzednimi generacjami i konkurentami na rynku.

Szybkie linki
1. Czy Samsung Galaxy S25 to po prostu kopia S24?

Wielu było rozczarowanych premierą Samsungów Galaxy S25 i S25+. Design jest niemal identyczny jak w zeszłorocznych modelach, a specyfikacja wewnętrzna nie uległa znaczącym zmianom. Co więc tak naprawdę nowego?
Poza ulepszeniem procesora Snapdragon 8 Elite, zaprojektowanego specjalnie dla telefonów Galaxy, oraz zwiększeniem pamięci RAM do 12 GB, reszta specyfikacji jest praktycznie identyczna z poprzednikiem. Nie zauważyliśmy żadnych znaczących ulepszeń w pojemności baterii, szybkości ładowania, aparatach, a nawet wyświetlaczach. Gdzie tu innowacja?
Mieliśmy nadzieję, że Samsung wprowadzi w tym roku baterie krzemowo-węglowe, podobnie jak w OnePlus 13, ale wygląda na to, że będziemy musieli poczekać co najmniej kolejny rok. Czy warto czekać?
Chociaż seria S25 oferuje niektóre z nowych funkcji Galaxy AI, wydają się one być jedynymi istotnymi różnicami w porównaniu z serią S24. Nie wykluczam, że te funkcje pojawią się w serii S24 w przyszłych aktualizacjach systemu. Czy S25 naprawdę jest wart modernizacji? To pytanie powinieneś sobie zadać przed zakupem.
2. Inne telefony z Androidem oferują więcej funkcji za tę samą cenę.

W ciągu ostatnich dwóch miesięcy dwa telefony zrobiły na mnie ogromne wrażenie: Vivo X200 Pro i OnePlus 13. Chociaż Galaxy S24 Ultra zadebiutował na początku 2024 roku, wcześniej uważałem go za najnowszy benchmark dla telefonów z Androidem. Nie jestem jednak tak zachwycony jego następcą, S25.
Galaxy S25 Ultra, podobnie jak standardowe modele Galaxy S25, korzysta z tej samej baterii o pojemności 5000 mAh. Jednak ze względu na brak technologii krzemowo-węglowej, która zapewnia większą gęstość energii przy zachowaniu tych samych rozmiarów, jest gorszy od OnePlus 13.
OnePlusowi udało się zmieścić baterię o pojemności 6000 mAh w telefonie, który nie jest zauważalnie grubszy, co sprawia, że brak innowacyjności Samsunga w tym obszarze jest tym bardziej rozczarowujący. Rodzi to nawet pytania o to, czy Samsung koncentruje się na rozwoju tego ważnego aspektu.
Dzięki nowszym urządzeniom z Androidem, które oferują jaśniejsze wyświetlacze, szybsze ładowanie i inne funkcje – często w tej samej lub nawet niższej cenie – seria S25 sprawia wrażenie nieco ulepszonej wersji S24. Samsung dodał jedynie kilka dodatkowych funkcji oprogramowania, aby stworzyć wrażenie świeżości, ale w rzeczywistości ulepszenia wydają się co najwyżej minimalne, co sprawia, że konkurencja na rynku smartfonów jest niezwykle zacięta.
3. Wrażenia z Qi2 nie są tutaj kompletne.

Kiedy w zeszłym roku zadebiutowała seria S24, brakowało jej jedynie pełnego wsparcia dla ładowania bezprzewodowego Qi2. Teraz, w serii S25, Samsung dodał ładowanie bezprzewodowe o mocy 15 W, które jest zgodne ze standardem Qi2 – ale jest pewien haczyk.
Same telefony nie posiadają wbudowanych magnesów. Zamiast tego, aby korzystać z kompatybilnych akcesoriów, które mocuje się magnetycznie do tylnej części telefonu, należy zakupić specjalne etui z wbudowanymi magnesami. Z powodu tego ograniczenia seria S25 jest określana jako „gotowa do obsługi Qi2”, a nie „certyfikowana Qi2”. Oznacza to, że użytkownicy tracą silne, bezpieczne mocowanie magnetyczne, które charakteryzuje standard Qi2.
Choć szybsze ładowanie jest mile widziane, brak wbudowanych magnesów niweluje rzeczywiste zalety Qi2. Dla osób, które wolą korzystać z telefonów bez etui, jest to zbędny kompromis. Niektórzy użytkownicy uważają, że Samsung nie wykorzystał w pełni potencjału Qi2, szczególnie pod względem ogólnego komfortu użytkowania i łatwości obsługi magnetycznych akcesoriów. Kompatybilność z Qi2 niekoniecznie oznacza pełne wrażenia oferowane przez standard.
4. Czy rysik S Pen jest tylko dodatkiem drugorzędnym?

Nie ma wątpliwości, że rysik S Pen oferuje wiele świetnych i zaawansowanych funkcji, ale wraz z premierą Galaxy S25 Ultra niektóre z nich zostały porzucone. Na przykład, boczny przycisk rysika S Pen nie może już służyć jako pilot do robienia zdjęć, co wielu użytkowników uważało za praktyczne i przydatne. Rodzi to pytania o zaangażowanie Samsunga w rozwój tej wyjątkowej technologii.
Dodatkowo, funkcja Air Actions, która umożliwia sterowanie gestami w powietrzu za pomocą rysika S Pen, została całkowicie wyeliminowana. Biorąc pod uwagę, że rysik S Pen jest jedną z najważniejszych funkcji wyróżniających serię Ultra na tle innych telefonów, pojawia się pytanie: czy była to słuszna decyzja Samsunga, zwłaszcza biorąc pod uwagę, jak bardzo użytkownicy polegają na tej funkcji?
Choć spodziewam się, że w tym roku rysik S Pen firmy Samsung będzie bardziej rozwinięty, warto przyjrzeć się kilku nowym funkcjom sztucznej inteligencji w Galaxy S25 Ultra.










